Jesień przyszła w tym roku zdecydowanie szybciej niż zdążyła mnie przyzwyczaić. Generalnie nie rozpieszcza też jeśli chodzi o temperaturę i jesienne kolory, jakie pamięta się ze szkolnego zielnika, ale jesień to zawsze piękna pora roku. Treningowo to również doskonały okres na wyciszenie i regenerację, zwaną popularnie roztrenowaniem. I choć sam nie jeden sezon pomijałem tę tak ważną dla organizmu kwestię, kolejne etapy działań nie tylko sportowych postanowiłem rozkładać zdecydowanie bardziej na czynniki pierwsze....

Początki bloga, a w zasadzie jego nazwy to prosta myśl. Po co to robię, co mi w zasadzie to daje ? Takie i podobne pytania zadawałem sobie truchtając ścieżkami cztery lata temu, gdzieś pomiędzy polami a Nogatem. Do smaganej wtedy jesienną słotą głowy, przychodziły różne myśli w tym jedna bardzo uniwersalna. Pasja, jakim stał się amatorski sport sprawia że jesteś wolny, i tak naprawdę nic poza własną wyobraźnią Cię nie ogranicza.

W strefie komfortu jest fajnie.

Ale poza nią, jest ciekawiej...

Cokolwiek robisz w życiu - zawodowo, prywatnie, solo czy z grupą podobnych sobie bądź drastycznie różnych od ciebie ludzi, jedno jest zawsze wspólne. Jeśli to co robisz pochłania Cię bez reszty, całkiem zapominasz o troskach, wstawionej na kawę wodzie czy włączonym piekarniku. To moment kiedy czas zupełnie przestaje się liczyć, jesteś tylko Ty i Twoja pasja. Pasja, która uwalnia od wszystkich innych spraw, nie liczy się czas, miejsce czy pora dnia lub pogoda. Znaczenie przestaje mieć Twój wiek i to jaki czas aktualnie pokazuje twój zegarek. Liczy się życie...

Od pewnego czasu szukałem bardziej uniwersalnego znaku, symbolu określającego to co robię sportowo. Triathlonowe kółeczko, jakie zaprojektowałem po przerzuceniu się na triathlon, to dość oklepany znaczek i nieuniwersalny jeśli chodzi o możliwe w życiu działania. Przecież na samym bieganiu, pływaniu i rowerze świat się nie kończy. Co więc najlepiej oddaje to czym żyjemy ? Moim zdaniem coś co doskonale znamy tak naprawdę wszyscy - linia życia. Znak, który napędza nasze ciało każdego dnia, niezależnie od tego co robimy. Wychodząc z założenia, że współpraca zawsze buduje, o pomoc w projekcie realizowanym przez Biuro Pio - Mar, poprosiłem kolegę Łukasza prowadzącego firmę Grafem Reklamy w Tczewie. To jak wspólnie udało się nam połączyć znak z nazwą pozostawiam Waszej ocenie. Dziękuję tutaj również przyjaciołom dającym masę inspiracji i fantastycznie wzbogacających życie. Cieszę się, że zawsze jesteście jego częścią.

Dlaczego o tym piszę ? Bo uważam, że to ważne. Ważne, by każdy znalazł w życiu swoją pasję. Uwolnił potencjał jaki tkwi w nim samym, energię która pozwoli spełniać się w życiu i cieszyć się nim każdego dnia. Moc, którą możesz dzielić się z innymi, wzbogacać siebie oraz świat o nowe doznania i cieszyć się jego pięknem. Siłę, która pozwala pokonać każdą przeszkodę, niezależnie od pogody, i ewoluującego wokół nas otoczenia. Tego Wam wszystkim serdecznie życzę.

Dobra energia dla Was - Marek Mróz.

PRZYJACIELE

Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na zapisanie ich w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem