Od kilku ładnych lat, biegową wiosnę otwierałem w Warszawie, tamtejsza impreza jest dziesięć lat do przodu w stosunku do debiutującej w tym roku z imprezą półmaratońską Gdyni. 11 edycja stołecznej kultowej wręcz imprezy kusiła do ostatniego momentu, wyszło jednak inaczej. W pewnym sensie bardzo lubię nowe wyzwania, nowe miejsca oraz pozytywne emocje jakie na dłuższych dystansach, można z zaciekawieniem obserwować. Dystans połówki bardzo mi leży, znam gdyńskie ścieżki biegowe dość dobrze i choć stwierdzenie "nowe miejsce" do Gdyni w opisywanym przypadku średnio pasuje to postanowiłem wystartować u siebie...

WIĘCEJ ...

Foto. Tomasz Wrzosek - zdjęcie jest linkiem do galerii

O pierwszej edycji biegu organizowanego przez El-aktywnych dowiedziałem się przypadkiem, na jednym z treningów w tym pięknym leśnym kompleksie elbląskiej wysoczyzny, pomysł Wojtka Bartnickiego pięknie wypalił. W tym roku łącząc zawody z dodatkowym świątecznym akcentem dla piękniejszej części uczestniczek śmiało mogę stwierdzić, że zespół maniaków aktywności i propagatorów zdrowego trybu życia ogarnął kawał dobrej roboty, no ale po kolei...

WIĘCEJ ...

Fundacja Dorotkowo zajmuje się rehabilitacją osób niepełnosprawnych, a w szczególności obciążonych trisomią 21 (zespołem Downa) wspomaga ich funkcjonowanie w społeczeństwie, a także wspiera rodziny osób niepełnosprawnych. Wszystkie informacje możecie znaleźć na stronie fundacji dorotkowo.pl więc nie będę ich tutaj powielał. Fundacja Dorotkowo jest nam bliska, ponieważ ma pod swoja opieką siostrzenicę Waldka - Marysię. Uważamy, że ogrom pracy, wsparcia i dobrego serca z jakim spotykają się dzieci będące pod opieką Fundacji, zasługują na nagrodę i dlatego chcielibyśmy poprzez własny wkład wspomóc działanie Dorotkowa. Również Was serdecznie do tego namawiam. Przybij piątkę - przelej piątkę...

WIĘCEJ ...

"Jeśli się cofasz to tylko po to, by wziąć rozbieg..."

Foto. Piotr Bucior, Krzysztof Mróz, Marek Mróz

Każda dobra impreza tym bardziej sportowa nie obejdzie się bez ogromnego zaangażowania w jej organizację, a taką jest Enduro Man w Elblągu. Projekt ten  wymaga niezbędnego czynnika - pasji ludzi, którzy go tworzą. Od pewnego czasu przyglądam się ich społecznej pracy, dzięki której ogarniają ten jedyny w swoim rodzaju ewent. Enduro Man, to taki trochę rozbudowany triathlon czyli zawody łączące pływanie, jazdę rowerem i bieg. Trzydniowe zmagania jakie szykują nam organizatorzy III edycji, to logistyczna układanka jakiej podołać mogą tylko prawdziwi zapaleńcy - sztab El-Aktywnych. Pomysłodawca zawodów Bogusław Tołwiński - trener triathlonu, nauczyciel i wychowawca młodzieży oraz Tadeusz Sznaza - pasjonat sportu, to osoby bezpośrednio zaangażowane w projekt, które znam i z którymi mam również przyjemność trenować i współpracować zarówno poprzez nasz portal jak również nasze Biuro Obsługi Firm Pio-Mar. Dużą pomoc w organizację włożył także Urząd Miasta Elbląga i tamtejszy referat sportu z kierownikiem Pawłem Głowackim na czele oraz Elbląski MOSIR. Postanowiłem rozbić ten artykuł na trzydniowy reportaż, spięty jednym wpisem z racji idei tych zawodów. Choć wystartować można w jednej dowolnej dyscyplinie wybierając dogodny dla siebie dystans, główne założeniem dla mnie to udział w pełnej kompilacji trzech sportów. Rok temu startując w II edycji, tylko w biegu na dystansie 15 km, połknąłem bakcyla tego terenowego biegania, częściej też od tego czasu odwiedzam Bażantarnię. Wybrałem dystans MIDI - 2.5 km pływania "kanałem" rzeki Elbląg w piątek, 100 km szosy sobotnim porankiem i 25 km biegu na przyprawiającej o dreszcze kończyn i krótki oddech, pętli po elbląskiej Bażantarni. Ten start kończy mój sportowy sezon, czy zacznie kolejny ? Tego jeszcze nie wiem...

WIĘCEJ ...

"Grunt to wydostać się z pianki"

Autor. Marek Mróz   Foto. Marek Mróz, Patryk Frankiewicz i Rafał Łakomy

 

Sobotni poranek, naprędce spakowane graty, przygotowana taktyka, nerwowe szukanie okularków, które "diabeł ogonem nakrył", lekkie śniadanie i kawa - tak w skrócie można opisać moje przygotowania do startu w III edycji Sztumskiego Aquathlonu. Impreza organizowana przez LKS Zantyr Sztum, dzięki pracy Seweryna Jażdżewskiego i Arka Piróga nie mogła nie wypalić, choć aura podobnie jak rok temu próbowała nas wystraszyć...

WIĘCEJ ...

...Triathlon pełen gum...

Autor & Foto Marek Mróz

 

Start w triathlonowej ćwiartce to wyzwanie nie tylko treningowe ale i logistyczne, wyjazd taki wygląda w sumie jak wyprawa na trzy różne rodzaje zawodów. Po naszym ubiegłorocznym debiucie w Górznie, na otwarcie sezonu wybór padł na Ślesin, małe malownicze miasteczko w pobliżu Konina. Przygotowania treningowe biegacza smakującego tej dyscypliny, nie były typowym treningiem triathlonisty. Trening do Maratonu w Pradze postarałem się uzupełnić szosą a wodę od marca ogarnąłem w sumie tylko trzy razy, w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Dwa baseny i jedna woda otwarta połączona z zakładką musiały wystarczyć...

WIĘCEJ ...

Foto. Krzysztof Mróz

Niedzielę 8 marca 2015r. spędziłem na biegowo w Elbląskiej Bażantarni. Choć tego dnia w moim rodzinnym mieście Malborku, odbywał się III Bieg z Okazji Dnia Kobiet organizowany przez 22 Bazę Lotniczą, to wybrałem ewent El - Aktywnych z Wojciechem Bartnickim na czele. Nie przepadam za bieganiem pięciu kilometrów na zawodach, jest krótko, szybko i ogólne jak dla mnie nudy... Dystans półmaratonu zdecydowanie bardziej mi "leży", a w zaplanowany na ten dzień trening wpasowywał się idealnie 21 kilometrowy kross...

WIĘCEJ ...

... na luźnym zawieszeniu ...

Autor. Marek Mróz    Foto. Aleksandra Łakomy i Marek Mróz

Na start w jesiennym gdańskim półmaratonie zdecydowałem się, gdy tylko usłyszałem o planach tej imprezy i gdy ruszyły zapisy wskoczyłem na jej pokład. Z sentymentem wspominam czasy, gdy w Noc Świętojańską w ramach Gdyńskiego cyklu imprez GP można było śmignąć połówkę w trójmieście. Lubię ten dystans, a jesienią można pokusić się o mocniejsze tempo i trochę powalczyć. Tym razem nie mogło być inaczej...

WIĘCEJ ...

...koło zatoczyło krąg...
Autor. Marek Mróz       Foto. Ryszard Vogelsinger

Piła kojarzy mi się w sumie z trzema zjawiskami - leśną pracą mechaniczną husqwarną, służbą w Szkole Podchorążych Rezerwy i moim debiutem na dystansie półmaratońskim w 2007 roku. Ten ostatni aspekt, jest dla mnie ważny szczególnie, bo to miejsce gdzie spełnił się mój pomysł na utworzenie amatorskiego klubu biegacza w Malborku. To właśnie tam, narodziła się Grupa Malbork...

WIĘCEJ ...

PRZYJACIELE

Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na zapisanie ich w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem