Z określeniem Grupa Wodna pierwszy raz zetknąłem się w ubiegłym roku, na zawodach EnduroMan podczas etapu pływackiego, gdzie zabezpieczali nasze zmagania właśnie od strony wody. Jak wstępnie sobie wyobraziłem był to zespół ludzi, ogarniających mniej lub bardziej, z naciskiem na bardziej sporty związane z mokrą robotą. Po części się nie myliłem. Nie podejrzewałem natomiast, że za całością zamieszania, stoi jedna postać. Człowiek, który wziął kiedyś sprawy w swoje ręce i postawił na jedną kartę. Postawił na swoją pasję...

Biorąc udział w treningach przygotowujących do Triathlonowego wyzwania "czterdzieści rękawic"  gdzie pływałem często wraz z ekipa El-Aktywnch, miałem przyjemność praktycznie poznać wiedzę i sposób działania Marcina. Cierpliwość kamiennego posągu połączona z radością i zaangażowaniem, pobudza do działania każdego. W przypadku wody śmiem stwierdzić, że bez problemu nauczy pływać największe wodne przypadki fobii i wydaje mi się, że z kotami włącznie...

Zajęcia rozpoczęliśmy od pomostowej teorii na sucho. Znajdywanie punktów orientacyjnych, na kontrastowe obiekty, charakterystyczne drzewa lub wytwory ludzkiej cywilizacji. Kolejny krok to omówienie i pokaz techniki nawigowania, wraz ze "strzelaniem fotografii" do późniejszej szybkiej podwodnej analizy. Dużo nowych ciekawych tematów i dyskusji. Na gorąco "urodził" się też pomysł kontynuowania akcji oraz zarys dalszej tematyki, wartej przećwiczenia w tak fajnej spontanicznie zebranej grupie.

W zajęcia Marcin wplótł także ćwiczenia nawigowania na dodatkowe elementy, na przykład wykorzystując przebijające się przez powierzchnię wody promienie słońca. Kilka zadań gdzie pływaliśmy na ślepo i po dodatkowych kilku obrotach, świetnie ukazało jak szybko można w wodzie stracić dobry kurs, lub zapomnieć o oddychaniu. Nie obyło się również bez kliku delikatnych stłuczek lub ku zdziwieniu "kursanta", wypłynięciu w miejscu zupełnie innym niż sobie zaplanował. To także zupełnie inne warunki niż sterylne pływanie na basenie, nie ma na dnie znajomej kreski i czasem poza własnymi ramionami rozgarniającymi brunatną toń, nic nie widać.

Całość naszego warsztatowego spotkania podsumowała seria ćwiczeń praktycznych, analizowanych przez Marcina na gorąco. Sporo cennych informacji odnośnie nie tylko poruszonych tematów, ale również wartościowe dane dotyczące własnej techniki, oraz sposobów i możliwości jej poprawy. Niebawem ruszą również zajęcia organizowane przez Grupę Wodną, z których w okresie zimowym zdecydowanie skorzystam.

Woda to żywioł. Pływanie w grupie mocno podnosi pewność siebie, choć zagrożenia są zgoła inne, niż te czyhające choćby na morską ławicę sardynek. Warto zadbać o dodatkowy sprzęt wypornościowy o piance oczywiście nie wspominając. Ta długofalowa inwestycja umożliwia korzystanie z wody w naszym klimacie zdecydowanie dłużej niż standardowo przyjęty okres letnich wakacji.

Pływanie to sport z kategorii doskonałych. Uprawiając go praktycznie w każdym wieku, świetnie odciążamy stawy i relaksujemy mięśnie. Dodatkowe rozbudowanie całej zabawy o wodę otwartą, to kawał kapitalnej przygody, której warto posmakować. Niepewność, obawy a czasem lęk, które przeradza się w poczucie pełnej swobody i luzu, daje masę pozytywnych bodźców i stanowi świetną rozbudowę życia przeplecionego odrobiną szaleństwa...

Serdeczności - Marek Mróz.

PRZYJACIELE

Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na zapisanie ich w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem