Pogoda sprzyja zdjęciu czerwonych opon i wypięciu rowerów z trenażera. Dziś otworzyliśmy sezon szosowy i przy okazji popełniony został również montaż filmowy z nagranego materiału. Spotykając po drodze naszych kolegów, Krzyśka i Ryszarda cisnących "trzydziestkę" oraz łapiąc dużo dobrej energii, przygotowujemy się do nadchodzącego sezonu. Zapraszam Was na objazd jednej z najpopularniejszych tras ( jeśli nie jedynej :) ) nadającej się na wąskie koła, w najbliższej okolicy. Pokonany dystans to około 65 kilometrów, co przy spokojnym tempie, zajęło nam niecałe dwie i pół godziny ugniatania siedzenia w siodle. Mijając po drodze również kilka całkiem sympatycznych czworonogów, w tym jednego "sprintera", udało się pokręcić całkiem przyzwoite "cardio". I choć pod koniec złapał nas przelotny deszcz, jedno wiem na pewno. Szosa to magia... ;)

Serdeczności - Marek Mróz

PRZYJACIELE

Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na zapisanie ich w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem