Sezon szosowych wypadów w skąpanej słońcem okolicy rozpoczyna się na dobre. Wiatr, luz i zupełnie inne wrażenia, niż na statycznej pozycji zimowych wysiedzeń na trenażerze. Za nami druga ustawka a.d. 2017. Z dwóch osób, "startowa" ekipa powiększyła nam się do dziewięciu, z czego w szóstkę nawinęliśmy na koło średnio 65 - 80 kilometrów. Pomału nawet lokalne "kundle" zaczynają się do nas przyzwyczajać. Reagują jakby mniej nerwowo na tnące powietrze, skryte za przyciemnianymi okularami istoty w kaskach i kolorowych ubrankach...

W drugim wspólnym wypadzie, udział wzięła typowa mieszanka kolarska. Od szosowców poprzez zapaleńców mtb, na kilku triathlonistach skończywszy. Nie zabrakło także nowicjuszy, spokojne tempo takich rozjazdów staramy się dostosować do grupy, co pozwala każdemu znaleźć swoje miejsce w peletonie. Nie bez znaczenia jest również bezpieczeństwo. W grupie jest zdecydowanie większe, a obrazuje to bezpośrednio sposób mijania przez auto, kolarza jadącego solo w stosunku do "stada wilków" :)

Doskonały tlenowy trening z dawką naturalnej witaminy D, przepleciony równie świetną kawą, to masa dobrej energii i motywacji do dalszej pracy nad sobą. Podziękowania dla dzisiejszej ekipy za świetny trening, szukajcie się niebawem na filmie...

Serdeczności - Marek Mróz.

PRZYJACIELE

Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na zapisanie ich w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem