Bieganie. Aktywność, która sama w sobie jest świetnym remedium na codzienny stres, ruch genialnie aktywizujący mięśnie, płuca i serce. Temat doskonały jako sport całego życia. Niestety ma jedną wadę, dość szybko w obecnych czasach zahacza o zawodowstwo. Jakiś czas temu uciekłem z tego wyścigu donikąd, spokojnie truchtam przyglądając się z boku. Obserwuję nadal pędzące "rydwany ognia", są nie do zatrzymania. Codzienny trening na krawędzi wytrzymałości poza tak nie lubianą strefą komfortu, start a może i dwa co weekend  oraz przewlekłe kontuzje prowadzą w jedno miejsce. Ślepą ulicę. Moje bieganie jest swoistą higieną ciała, ma dawać poczucie wolności, relaksu i swobody. Dlaczegóż więc mam się ścigać ? O co, i z kim ???...

Treningi gdzie bieganie jest formą przyjemnego spędzania czasu połączoną z luźną konwersacją, spotyka się niezwykle rzadko. Są trochę jak białe kruki, w księgarni pełnej wszelkich tematów. Wyścig na chodnikach, pętlach tartanu, czy ścieżce wzdłuż deptaku i owszem, to częsta i tania pozycja. Cześć co u Ciebie ? A nic, lecę mam dziś tempo. Dobrze, w sumie mogę skupić się na oddechu, rytmie i muzyce, które często zabieram ze sobą w tą podróż. Wszechobecny wyścig o życiówki obserwuję od dawna. Sam kiedyś tak miałem i percepcyjnie próbuję to porównać. Fajna jest też rywalizacja, na samo wspomnienie 18% i wynikającego zeń startu w Suszu, mam ciary na plecach. Kto wie, może kiedyś jeszcze to powtórzymy ? Owszem, jest coś magicznego w pokonywaniu własnych barier, ograniczeń ciała i umysłu. Nowy rekord, nowy dystans, nowe miejsce. Czujesz się coraz lepszy, mocniejszy, możesz wszystko, meta maratonu zmienia własny punkt widzenia świata. Za nią stajesz się innym człowiekiem. Gdzie w takim razie jest granica własnej doskonałości ? Na ile jeszcze możesz się poprawić, co możesz położyć na szali zdarzeń, i ile jesteś w stanie zaryzykować ?

Teraz prędko,

zanim dotrze do nas,

że to bez sensu...

Król Julian

Startowanie z kontuzją, urazem czy na lekach przeciwbólowych to pewnego rodzaju norma, co dziwne szczególnie u amatorów walczących o przysłowiową marchewkę. Mimo mocnej filtracji społecznościowych treści, zahaczam czasem o obszar gdzie tematem przewodnim, jest wygratulowany i wylajkowany ze wszystkich stron, start na ketonalu. Kolejny przykład to dość szczegółowy opis cierpienia od 17 kilometra maratonu,  co zawsze budzi największy szacunek i poklask "klakierów". Szanując swój cenny czas wywalam twórców tego typu wątpliwych atrakcji, poza obszar moich nawet szczątkowych zainteresowań. Chwilę zastanawiam się jednak, gdzie jest sens pisania o czymś takim ? O własnych problemach zdrowotnych, uszkodzonym kolanie, mięśniem lub więzadle. Czy sam start w takim stanie i liczenie że jakość to będzie nie zakrawa o paranoję ? Skąd wzięła się ta dziwna moda ? Z braku odpowiedniego treningu, ubogich zasobów własnej wiedzy, czy może ze zwykłego lenistwa ? Nie, nie piętnuję tego sportu, jest świetny. To jedna z najlepszych i najłatwiej dostępnych form sportu całego życia. Pod jednym tylko warunkiem. Trzeba znać swoje możliwości, ograniczenia i brać odpowiedzialność za swoje zdrowie...

Od ponad roku bieganie traktuję jako dodatkowy smaczek. Takie jabłuszko, czy też jak kto woli wisienka lub karkówka na torcie aktywnego dnia, pełnego różnorodnych i ciekawych zdarzeń. Bieganie ma już tylko uzupełniać kontekst holistycznej pracy ze swoim ciałem, głównie opartej na ruchu. Unikam chodników, betonu i tartanowych okrążeń, trochę jak diabeł święconej wody. Wolę park, las lub szutry pośród żuławskich pól. Nie biegam też dużo i często. Kilka kilometrów swobodnego i naturalnego przemieszczania własnego środka ciężkości na śródstopiu, dwa lub trzy razy w tygodniu, to świetne remedium nie tylko dla ciała ale i dla duszy....

Dobrego biegania dla Was - Marek Mróz.

PRZYJACIELE

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.