Jesień mimo niezbyt szczególnie napiętego kalendarza zawodów i imprez sportowych w tym roku, staje się często naturalnym etapem roztrenowania po sezonie. Taki odcinek wyciszenia organizmu, to doskonałe medium regeneracyjne nie tylko dla mięśni ale i dla własnej głowy. To również świetna okazja do posmakowania swojej pasji z nieco innej strony i spojrzenia na nią z pewnego dystansu i odmiennej perspektywy. Całkowita bezczynność dla ludzi uzależnionych od wysiłku nie wchodzi przecież w grę. Czy nie warto więc zmienić delikatnie "kąty" i odciążyć organizm, a także dać popracować sercu w trochę inny niż do tej pory sposób...

Rower jest doskonałym uzupełnieniem często bardzo jednostronnego treningu, no może poza triathlonistami i kolarzami, którzy to w siodle i tak spędzają gros swojego czasu. Dla amatorów tej pasji rower staje się dodatkowo wehikułem "czasu i przestrzeni", zdecydowanie zwiększającym zasięg i walory poznawcze najbliższej lub dalszej okolicy. Konstruktywne i przemyślane wykorzystanie jego potencjału, może przynieść wiele korzyści, w szczególności obszarach szeroko pojętego „cardio”. Możliwości dwóch kółek ogranicza w pewnym stopniu jedynie nasza wyobraźnia - przejażdżka po okolicy, koleżeńska wycieczka ekipą czy też mniej lub bardziej zorganizowany wypad w nieznane - jedyne co pozostaje to przejść do realizacji pomysłu...

Jazda na rowerze stała się od czasu przygotowań do pomorskiej 500 moją główną aktywnością. Oprócz niej postawiłem na movement oraz bieganie, lecz w zupełnie innej formie niż do tej pory. Nie wychodzę już na trening, po prostu idę na rower. Przyszłoroczny plan zakłada jeden lub dwa starty w ultrarowerowym bikepekingu, tak by za pewien czas skierować wzrok w stronę królowej - Wisły 1200.

Nic nie tworzy przyszłości

tak jak marzenia...

Victor Hugo

Jesienią planuję też przetestować nieco szersze opony, być może zdecyduję się także przejść na system bezdętkowy czyli tzw. mleko. W samym ekwipunku po pomorskiej 500 zmiany będą tylko kosmetyczne. Generalnie sposób jakim zakładam przygotować się do nowych pomysłów to przede wszystkim znacznie wydłużona eksploracja okolicy otarta o delikatne poprawki w ustawieniach pozycji na rowerze oraz ruch, który po pomorskiej musiałem zastopować na kilkanaście tygodni...

Ciekawe jest uczucie kiedy podczas jazdy rowerem nagle znajdujesz się gdzieś wcześniej nie byłeś, a to tylko kilka lub kilkanaście kilometrów od miejsca, gdzie spędziłeś pół życia. Zna je chyba większość cyklistów. To nie tylko świetny sposób na odpoczynek, ale także okazja na złapanie dystansu do pędzącej w dziwnym kierunku rzeczywistości. Wystarczy rower, kask, bidon wody ze świeżo wyciśniętą cytryną,  obowiązkowa kawa z imbirem w termosie i kilka monet na karszer. Tak niewiele potrzeba, by w pełni korzystać z życia i czasu jaki mamy na tej pięknej planecie…

Dobra energia dla Was - Marek Mróz.

Niniejszy wpis nie jest sponsorowany. Poniżej zamieszczam ciekawe linki afiliacyjne do wartościowych książek o pasji związanej z rowerową przygodą. Dokonując z nich zakupu, wesprzesz rozwój bloga. Dziękuję.

  1. Naprawa i konserwacja rowerów -poradnik - kupisz tutaj,
  2. Podręcznik przygody rowerowej - kupisz tutaj,
  3. Campa w sakwach, czyli rowerem na dach świata - kupisz tutaj.

PRZYJACIELE

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.