Gdzieś w połowie drugiego dnia pomorskiej 500 na pytanie czy kiedykolwiek jeszcze wybiorę się na coś podobnego, odpowiedział bym bez zastanowienia. Nigdy więcej. Kilkanaście kilometrów przed metą koncepcja mojego nieco sfrustrowanego podejścia do długodystansowej jazdy rowerem uległa całkowitej zmianie. Gdzieś w odmętach bliżej nieogarniętej przyszłości wiedziałem, że zrobię to ponownie. Solidna garść doświadczeń, rozterek, problemów i nieco manualnych ograniczeń już po samej wyrypie, zdecydowało o kilku zmianach w obecnym sprzęcie oraz nowym celu na wyjście poza przyjemną strefę komfortu...

Poland Gravel Race (PGR) to stosunkowo młoda impreza w świecie ultra maratonów rowerowych w Polsce. Impreza organizowana przez Koło Ultra to zawody rozgrywane na zasadach samowystarczalności uczestników poprowadzona przez jedne z najbardziej malowniczych zakątków południowej polski. Trasa według wytycznych z tegorocznej edycji ma 540 km długości i posiada bagatela 10000 m przewyższeń. W machinalnym porównaniu, pomorska 500 z podobnym (513km) dystansem ale „tylko” 4000 metrów w górę, wydaje się zabawą w przedszkole. Nic bardziej mylnego, ponieważ, każda z imprez ma swoje "ale". Pomorska określona jako "piekło północy" ma swoje piaski, błoto i chaszcze, w PGR według wstępnych kalkulacji temat ten przejmą 52 podjazdy. Trasa w maksymalnym skrócie wygląda tak: Start w miejscowości Przemyśl, następnie ślad gpx biegnie przez pasmo gór Sanocko - Turczańskich w kierunku Bieszczad, później poruszamy się Pogórzem Bukowskim, Beskidem Niskim, Beskidem Sądeckim, Pieninami, i metą w miejscowości Głodówka w pobliżu Zakopanego. Fragment trasy to także okolice Dunajca na Słowacji. Reasumując, temat zapowiada się epicko. W dokładnie takim samym wydaniu jak w przypadku pomorskiej 500, obowiązuje też limit czasu na pokonanie trasy, oczywiście bez wsparcia z zewnątrz i wynosi on 80 godzin...

Planując cel na rok 2021 pod uwagę brałem dwa ultramaratony, Great Lakes Gravel oraz Poland Gravel Race. Decyzję zapisania się na ten drugi, dość spontanicznie katalizowała wiadomość od Waldka. Zapisałeś się ? Nie. No znaczy już się zapisałem - odpisałem po chwili. A Ty ? Nie... Tak tak moi drodzy, w tym roku na Poland Gravel Race, na pewno spotkacie "Misia". Trochę inny niż te mieszkające na co dzień w Bieszczadach, ale Miś w rzeczy samej...

Jeżeli Twoje marzenia Cię nie przerażają,

to znaczy że są za małe...

Richard Branson.

Sprzętowo pozostaję przy swoim "pancerniku", cyklokrossie z niemieckiej stajni Focusa - Mares AL, który z pomorskiej 500 poza kilkoma zadrapaniami, wyszedł bez najmniejszego szwanku. Bazując jednak na zebranej lekcji, planuję kilka modyfikacji w zakresie poprawienia bądź co bądź ergonomii mojego Cx’a, który do najwygodniejszych z racji przeznaczenia nie należy. Kosmetyczne zmiany dotkną także wyposażenia i ubrań jakie planuję zabrać ze sobą tym razem. Przygotowania do PGR zacznę tez nieco wcześniej niż do pomorskiej, nawet jeśli miała by się nie odbyć. Jednego tylko obszaru nie zmienię, nie będę trenował. Będę po prostu częściej wychodził na rower i znikał na nieco dłużej...

Focus przejdzie w sumie dwie zasadnicze zmiany, nad trzecią jeszcze się zastanawiam. Wymieniona zostanie na nieco szerszą kierownica, którą dodatkowo wyposażę we wkładki żelowe. Sama kiera będzie też barankiem typowym dla graveli, nieco niższy drop i rozgięta na boki flara, powinny poprawić ogólny komfort jazdy. Na wiosnę rower dostanie też nowe kapcie, tym razem nieco szersze 38 lub 40 mm gumy ze stajni gravelkinga. Rozważam także wymianę przednich blatów na "bardziej miękkie", wszak ilość trasy pod górę daje do myślenia. Całość przed startem oczywiście przejdzie gruntowny przegląd i konieczne wymiany jeśli takowe się pojawią...

Z Pomorskiej 500 wyciągnąłem kilka wniosków. Nie zabiorę tym razem żadnego hamaka ani karimaty, ponieważ z założenia będę szukał noclegów po trasie. Awaryjnie zabezpieczę się natomiast w porządny bivybag, którego na pomorskiej mi zabrakło. Czas zainwestować także w porządną kurtkę przeciwdeszczową i buty, które po zaliczeniu wody ogarną się nieco prędzej niż obecne. W zakresie techniki i części zapasowych pozostanę przy wyposażeniu jaki zabrałem na pomorską. I choć praktycznie nic z "gratów" się nie przydało, byłbym przygotowany na większość z możliwych wariantów zaobserwowanych awarii. Wszystko spakuję w zestaw ze stajni Roswheel'a, torbę na kierownicy, torbę pod ramę i tobołek pod siodłowy. Zmodyfikuję tylko nieco mocowanie tego ogona, żeby nie bujał się za bardzo na boki...

Poprzednie przygotowania, a w zasadzie ich brak wynikający z obaw o odwołanie imprezy ze względu na sytuację epidemiologiczną, nie ma żadnego usprawiedliwienia. Zapłaciłem za to nie tylko na trasie, ale również już po samej imprezie. Jej "skutki uboczne" odczuwalne szczególnie w kończynach górnych zapamiętam na długo. Tym razem bez względu na sytuację kręcenia będzie więcej, choćbym miał kulać się na rolkach przed akwarium. W przygotowaniach uwzględnię wydłużenie dystansów oraz łapanie nie zawsze dotąd mile widzianych podjazdów. Nie będę natomiast bawił się w planowanie treningu, jazda baz planu, tętna i kadencji. Tylko trasa, powietrze i flow, wychodzę po prostu na rower...

Stawianie sobie wyzwań to bardzo skuteczna metoda utrzymująca w ryzach własną motywację. Każdy krok, każdy kilometr dalej, jesteś bliżej celu jaki wybrałeś. To pomaga we wszystkich aspektach życia, prywatnie, zawodowo, dopisz co chcesz. Połączenie tej zależności z możliwością poznawania świata z poziomu swojej własnej pasji, to jedna z najlepszych rzeczy jakie mogą nam się przytrafić. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że sami decydujemy czy podejmiemy rzuconą przez sposobności rękawicę...

Dobra energia dla Was - Marek Mróz.

Niniejszy wpis nie jest sponsorowany. Poniżej zamieszczam ciekawe linki afiliacyjne do wartościowych książek o pasji związanej z rowerową przygodą. Dokonując z nich zakupu, wesprzesz rozwój bloga. Dziękuję.

  1. Naprawa i konserwacja rowerów -poradnik - kupisz tutaj,
  2. Podręcznik przygody rowerowej - kupisz tutaj,
  3. Campa w sakwach, czyli rowerem na dach świata - kupisz tutaj.

PRZYJACIELE

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.